Nowości na dietaiodchudzanie.pl

Na czym polega zjawisko hormezy? Czyli hartuj swój organizm i przestań chorować!

Wielu z nas wpadło dziś w paranoję dotyczącą zdrowego stylu życia. Staramy się unikać wszystkiego, co mogłoby nas doprowadzić do choroby. Boimy się przeciągu i deszczu. W mieszkaniu zawsze musimy mieć ciepło. Na wszelkie możliwe sposoby chronimy się przed promieniami słonecznymi. A na samą myśl o zimnym prysznicu dostajemy zimnej skórki.

 

Hormeza – o co w tym chodzi?

Co nas nie zabije, to nas wzmocni. W tym powiedzeniu jest znacznie więcej prawdy niż myślisz. Okazuje się, że czynniki uznawane w dużych dawkach za szkodliwe, wywierają stymulujące działanie na organizm, kiedy poddajemy się na nie niewielkiej ekspozycji. Na podobnej zasadzie działają chociażby szczepionki.

Hartuj organizm poprzez kontakt z zimnem

Jeżeli chcesz wzmocnić swój układ odpornościowy, najlepszym rozwiązaniem będzie stopniowe przyzwyczajanie organizmu do niskich temperatur. Nie chodzi o to, aby od razu wchodzić pod zimny prysznic bez przygotowania, spać na podłodze czy nacierać się śniegiem – tak jak to robi słynny dziarski dziadek Antoni Huczyński. Najpierw rozpocznij od naprzemiennych zimno-ciepłych natrysków – systematycznie wydłużając czas kontaktu z chłodną wodą.

Powoli obniżaj również temperaturę w swoim mieszkaniu. W tej chwili termometr wskazuje 24 stopnie? Każdego miesiąca schodź więc o jeden stopień niżej. Dzięki temu wzmocnisz swoją odporność, nie narażając się w międzyczasie na ryzyko przeziębienia. Warto rozpocząć hartowanie już wczesną wiosną i kontynuować do jesieni. Spaceruj rankiem gołymi stopami po trawie w ogródku – najlepiej kiedy jest ona pokryta rosą. Zimą natomiast zdecyduj się na krótkie (maksymalnie 2 minutowe) przechadzki po świeżym śniegu.

Nie chce Ci się wierzyć, że zimno może wpływać pozytywnie na zdrowie? Spójrz zatem na morsów. Kąpią się oni w przeręblach, gdzie woda ma temperaturę co najwyżej kilku stopni powyżej zera. A czy widziałeś kiedyś morsa z katarem czy grypą? Bakterie i wirusy trzymają się od takich osób z daleka. Ty nie musisz od razu podążać w tak ekstremalnym kierunku. Po prostu nie bój się zimna na co dzień – nie przegrzewaj mieszkania, wychodź z domu bez względu na pogodę za oknem i przynajmniej od czasu do czasu przytul się do zimnej wody.

Kuracje wodne księdza Sebastiana Kneippa

Niemiecki ksiądz Sebastian Kneipp leczył setki swoich pacjentów za pomocą wodnych terapii – zarówno zimną, jak i ciepłą wodą. Stosował m.in. okłady, zimne i gorące prysznice, nasiadówki, a także kąpiele w ciepłej i zimnej wodzie. Jego kuracje – chociaż nie do końca potrafił wyjaśnić zasady ich działania – po prostu przynosiły efekty. Ksiądz Kneipp dziś jest uznawany za ojca hydroterapii oraz jednego z pierwszych propagatorów dbałości o codzienną higienę ciała.

Okazuje się więc, że korzystnie na zdrowie działa nie tylko kontakt z zimną, lecz także ciepłą wodą. Stosuj więc regularnie gorące kąpiele, korzystaj z sauny czy zabiegów w grocie solnej. Woda naprawdę potrafi zdziałać cuda.

Nie unikaj słońca. W jego promieniach jest życie

Nie daj się nabrać na paranoję związaną z unikaniem słońca. Czy aby na pewno nakładanie na siebie grubych warstw kremów z filtrem ma jakiś sens? Przecież dzięki ekspozycji na słońce organizm jest w stanie wytworzyć niezbędną dla zachowania zdrowia witaminę D. To właśnie w powodu „fobii słonecznej” dzisiaj tak wielu z nas musi sięgać po suplementy. Oczywiście nie chodzi o to, aby opalać się godzinami na słońcu. Wtedy faktycznie mogłoby to nam zaszkodzić i narazić na ryzyko rozwoju raka skóry. Natomiast kilkunastominutowy spacer każdego dnia, może nam wyjść jedynie na zdrowie.

Alkohol nie zawsze taki zły

Jak pokazują badania naukowe, wino wypijane w małych ilościach wpływa pozytywnie na funkcjonowanie układu krwionośnego. Dlatego całkowita abstynencja to niekoniecznie najlepsze rozwiązanie. Jeden kieliszek wina do obiadu jeszcze nikomu nie zaszkodził, a wręcz przeciwnie – dostarcza organizmowi sporej ilości cennych flawonoidów.

Okresowy post dla przywrócenia zdrowia

Ile to już razy słyszeliśmy przestrogi, że ograniczenia kaloryczne to prosta do droga do zachorowania? Wpychamy więc w siebie jak najwięcej jedzenia, żeby tylko nie dopuścić do uczucia głodu. Jak się jednak okazuje, okresowy post wywiera niezwykle pozytywny wpływ na nasz organizm. Jak przekonuje doktor nauk medycznych Ewa Dąbrowska – w trakcie głodówki ma miejsce proces spalania podskórnej tkanki tłuszczowej, a także nagromadzonych złogów, polipów oraz pozostałych produktów przemiany materii. W efekcie wzrasta odporność naszego organizmu, dzięki czemu zmniejszamy ryzyko zachorowania na wiele chorób – zwłaszcza o charakterze przewlekłym. Dieta dr Dąbrowskiej opiera się na okresowym spożywaniu jedynie warzyw (w różnej postaci) oraz niewielkich ilości jabłek, owoców cytrusowych i jagodowych.

Podsumowanie

Zapewnij więc sobie liczne korzyści zdrowotne, jakie osiągniesz dzięki znajomości zjawiska hormezy. Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni i zapewni nienaganną odporność na choroby. Pamiętaj zwłaszcza o ekspozycji na światło słoneczne, przyzwyczajaniu organizmu do różnych temperatur, a także o okresowych postach oczyszczających.

 

Dodaj komentarz

Ostatnie komentarze

Wiosna na dobre rozgościła się za naszymi oknami. Jedni cieszą s...

Alergie na pleśnie, pyłki, kota – jak sobie z nimi radzić?

Zdecydowana większość osób, które odwiedzają gabinety dietetyczn...

Budowa masy mięśniowej - kompendium wiedzy

Ćwiczenia fitness wywodzą się z aerobiku. Nie każdy o tym wie, a...

Kluby fitness – dlaczego warto być ich członkiem?

Każda kobieta bez wątpienia marzy o pięknej sylwetce bez tak zwa...

Prosty w wykonaniu i niezwykle skuteczny peeling z kawy na celulit

Infekcje intymne są bardzo dokuczliwe i znacząco obniżają standa...

 Infekcje intymne. Jak im zapobiec?

Jeśli chcesz hodować w domu rośliny, warzywa czy owoce – mamy do...

Uprawa warzyw na balkonie – sposób na oszczędność?

  Kwas chlorogenowy (CGA) to związek organiczny zaliczany do gr...

Kwas chlorogenowy – charakterystyka, właściwości oraz skutki uboczne